Piątek, 20 X 2017 r.
Nr 168/2017 (2298)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 

Dziś w Gazecie Podatnika


  • 09.22, 31 stycznia 2011 r.
    Urlop okolicznościowy

    Bierzesz ślub? Urodziło Ci się dziecko? Możesz wnioskować o tzw. urlop okolicznościowy. Mianem tym zwykło się określać zwolnienia udzielane przez pracodawcę w związku z ważnymi wydarzeniami rodzinnymi i osobistymi, które uniemożliwiają pracownikowi stawienie się w zakładzie pracy. To jednak nie jedyne sytuacje, w których masz prawo domagać się czasu wolnego. Kiedy jeszcze pracodawca nie może Ci odmówić urlopu? Na ile dni wolnego ma obowiązek się zgodzić? Czy Twoje wynagrodzenie zmniejszy się z tego powodu? Odpowiedzi znajdziesz w artykule.

  • 09.47, 28 stycznia 2011 r.
    Zachowek

    Podstawową zasadą prawa spadkowego jest swoboda testowania. Oznacza to, że spadkodawca może ustanowić spadkobiercą całego swojego majątku osobę spoza kręgu najbliższych krewnych. Wydaje się to być sprzeczne z podstawowym odczuciem moralnym, zgodnie z którym bliscy zmarłego, zwykle pomagający mu gromadzić majątek, powinni także odnieść jakąkolwiek korzyść ze spadku. Zabezpieczeniem interesów osób najbliższych spadkodawcy jest właśnie zachowek.

  • 08.23, 18 listopada 2010 r.
    Dziecinne obietnice

    Pewien kandydat na prezydenta w pewnym niedużym mieście prowadzi swoją kampanię pod hasłem „ Obiecuję więcej niż inni”. Hasło najwidoczniej nośne, skoro w Bielsku- Białej wicemarszałek Sejmu Jerzy Wenderlich (SLD) stwierdził, że samorządy, w których SLD zdobędzie większość, będą budowały przedszkola i żłobki nawet bez finansowego wsparcia rządu. Dlaczego akurat przedszkola i żłobki? Wiadomo, polityka prorodzinna, rodzina jest najważniejsza, szansa powrotu kobiet do pracy – nośne, bezpieczne i nikt się nie przyczepi. Oczywiście, że złośliwy się zapyta, a dlaczego do tej pory nie budowaliście żłobków i przedszkoli? Bywały przecież takie czasy, że SLD rządził, nie tylko w samorządach. I „ w temacie przedszkoli” jak była bryndza, tak jest.

  • 09.24, 21 października 2010 r.
    Mój wstyd
  • 09.33, 30 września 2010 r.
    Pańskie oko PO tuczy

    Premier Putin to naprawdę fajny gość. Upoluje niedźwiedzia, zgasi pożar na Syberii, osobiście przypilnuje remontu zniszczonej wioski każąc sobie instalować w domu internetową kamerę. Z narodem porozmawia, ba, naród bez obaw może mu zadawać pytania. Do tego wysportowany. Jeszcze nikt z nim nie zwyciężył w pojedynku judo. Premier Tusk to wszystko widzi i zazdrości. Ale nie ma czego. Premier Tusk też jest fajnym gościem. Wysportowany (nikt nie strzela tyle goli co on), potrafi mieć tak samo srogie spojrzenie, a jak trzeba to zażartuje, no i z narodem oczywiście też rozmawia. Ostatnio na przykład zatroskany losem członka narodu, poradził posłowi Palikotowi, żeby nie stał w przeciągu. Teraz zatroskany losem swoich (Platformy) posłów przenosi swoje biuro do Sejmu. Pańskie oko konia tuczy. Premier będzie pilnował, by ustawy powstawały i się szybko głosowały. Bez nadzoru premiera projekty ustaw chowają się po kątach a posłowie Platformy siedzą w restauracji i bąki zbijają.

  • 08.57, 7 września 2010 r.
    Poradnik kontrolowanego

    Fiskus bierze się za rodziców, którzy twierdzą, że samotnie wychowują dzieci, mimo że żyją w nieformalnych związkach – donosi portal dziennik.pl. By jednak udowodnić, że podatnicy kłamią, urzędnicy muszą zdobyć konkretne dowody, że rodzice z kimś ułożyli sobie życie.

  • 14.04, 30 sierpnia 2010 r.
    Służba publiczna odwiedza prywatny biznes

    - Panie prezesie, pan minister do pana – powiedziała sekretarka.
    - Prosić, prosić – wstał zza biurka prezes. Kiedyś przyjaciele z podziemia, dziś w dalszym ciągu koledzy poznający się na ulicy. Prezes - szef wielkiej firmy, zaczynał w garażu, minister, absolwent dobrej uczelni, dyplom z wyróżnieniem, kiedyś społecznik, dziś prominent najważniejszej partii.
    - Witam w skromnych progach mojej manufaktury – z uśmiechem powitał gościa prezes.
    - Sługa narodu, do usług – autoironicznie odparł minister.
    - Służycie, służycie, tylko jak długo naród to wytrzyma? – prezes nalał dwudziestoletnią whisky do kieliszków.

  • 13.43, 11 sierpnia 2010 r.
    Najlepsze te małe kina

    Lokalne kina padają jak muchy, donosi Dziennik Gazeta Prawna. Przyczyną mają być kinowe molochy, czyli multipleksy. Z pozoru to prawda. Powstaje nowoczesne kino z kilkoma klimatyzowanymi salami, wygodnymi fotelami i doskonałym nagłośnieniem. Repertuar zawsze jakiś jest, popcorn też. A przy okazji jeszcze zakupy za jednym zamachem w centrum handlowym można zrobić. Bez wątpienia multipleksy namieszały sporo w kinowej rzeczywistości i pośrednio są przyczyną wykrwawiania mały, lokalnych kin. Ale jest jeszcze drugie dno. Dystrybutor. To on jest bezpośrednio odpowiedzialny za śmierć małych kin. I na dodatek trudno mieć o to pretensje. Oto kilka przyczyn, dla których kino wielosalowe na starcie wygrywa z maluszkami.

  • 11.07, 30 lipca 2010 r.
    Gruby pomaga pewnej znajomej

    Gruby i Siwy gasili popołudniowy upał zimnym puszczańskim omawiając przy okazji wprowadzenie kas fiskalnych do biur adwokatów i gabinetów lekarzy. Właśnie się spierali, czy zalepienie dziury w zębie z paragonem podrożeje, czy nie, kiedy w drzwiach „Śledzia” stanęła Zuza, koleżanka z klasy Grubego. Najładniejsza koleżanka. Spotykali się czasem na szkolnych zjazdach, ale u „Śledzia”? Gruby mimowolnie wciągnął brzuch.

  • 10.34, 27 lipca 2010 r.
    Wolności mediów, ty nad różnice wylatuj

    Kiedy media są upartyjnione? Kiedy władze mediów pochodzą z nominacji wrażej partii. A kiedy są publiczne, czyli obywatelskie? Kiedy to nasza partia ma moc obsadzenia prezesów w radiu i telewizji.

  • 09.29, 19 lipca 2010 r.
    O Adamie stolarzu, czyli o tym, że czasem warto nie przyjąć zlecenia, nawet jeżeli prosi cię o to twój własny syn

    Adam był zdolnym stolarzem. Ostatnio największe pieniądze zarabiał na stylizowanych meblach. Pracy miał sporo, zamówienia spływały, żaden mebel nie stał w magazynie. Można powiedzieć, że Adam w ogóle miał szczęście. Zaradna żona, dorastający syn nie sprawiający żadnych kłopotów. Ba, mało kto może pochwalić się tak zdolnym, wysportowanych i doskonale ułożonym synem. Jeszcze harcerzem na dodatek. Kiedy Adam był nastolatkiem harcerstwo było o wiele popularniejsze. Dziś mniej, ale Tomkowi (tak miał na imię) wcale to nie przeszkadzało. Kiedy spadł Samolot, drużyna Tomka jako jedna z pierwszych pełniła wartę honorową przy Pałacu. Pilnowali zniczy, porządkowali kwiaty, sprzątali.

  • 09.28, 14 lipca 2010 r.
    Gruby poznaje nowoczesną Agro turystykę

    - Pomyśl kochanie, Agro wczasy – wierciła dziurę brzuchu Luśka – Cisza, szum drzew, świergot ptaków, kwaśne mleko jak z dzieciństwa. W końcu pomyślał, czemu nie? Tym bardziej, że oferta znaleziona w Internecie wyglądała nieźle.
    - Popatrz, popatrz – ćwierkała zachwycona Luśka, kiedy zjechali z drogi gminnej, potem mocno podrzędnej i na koniec toczyli się leśnym duktem – To jest to, a jakie powietrze!

  • 16.03, 1 lipca 2010 r.
    Ile płacimy za owoce i warzywa: styczeń – czerwiec 2010

    Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w okresie styczeń – maj ceny żywności wzrosły o 2,9 proc. Jakie zmiany i tendencje cenowe zaobserwowaliśmy na rynku owoców i warzyw w ostatnim miesiącu pierwszego półrocza 2010 roku?

« poprzednia[ 1 ] . [ 2 ] . [ 3 ] . [ 4 ] . [ 5 ] . [ 6 ] . [ 7 ]następna »

Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach